Darmowa dostawa od 59 zł

Dziecko boi się ciemności i potworów — jak mu pomóc?

07 sierpnia 2026

Dziecko boi się ciemności i potworów — jak mu pomóc?

 

Wieczorem wszystko wygląda trochę inaczej.

 

Pokój, który w ciągu dnia jest znajomy i bezpieczny, po zgaszeniu światła nagle wypełnia się cieniami. Krzesło może przypominać dziwną postać, ubrania na wieszaku wyglądają podejrzanie, a każdy dźwięk zza okna wydaje się głośniejszy niż zwykle.

 

I wtedy pojawia się:

 

„Mamo, boję się.”

 

„Tato, tam jest potwór.”

 

„Nie chcę zostać sam.”

 

„Zostaw światło.”

 

Dla dorosłego odpowiedź może wydawać się oczywista:

 

„Przecież potworów nie ma.”

 

Problem w tym, że strach dziecka jest prawdziwy, nawet jeśli jego przyczyna istnieje tylko w wyobraźni.

 

Jak więc pomóc dziecku oswoić lęk przed ciemnością, nie wyśmiewając go i jednocześnie nie utwierdzając w przekonaniu, że pod łóżkiem rzeczywiście coś się ukrywa?

 

Dlaczego dzieci boją się ciemności?

Lęk przed ciemnością jest częsty szczególnie u małych dzieci.

 

Wraz z rozwojem wyobraźni dziecko zaczyna tworzyć coraz bardziej rozbudowane historie. To, co w ciągu dnia jest zwykłym cieniem, wieczorem może zamienić się w smoka, potwora albo tajemniczą postać.

 

Do tego dochodzi fakt, że w ciemności dziecko widzi mniej.

 

Nie może szybko sprawdzić:

 

„Co tam stoi?”

 

A jeśli czegoś nie widzimy dobrze, wyobraźnia bardzo łatwo uzupełnia brakujące informacje.

 

Lęk może też nasilać się po intensywnym dniu, obejrzeniu straszniejszej bajki, usłyszeniu historii od innych dzieci albo po prostu wtedy, gdy dziecko jest zmęczone.

 

Nie mów „nie ma się czego bać”

To jedno z pierwszych zdań, które przychodzi do głowy.

 

„Nie bój się.”

 

„Przecież nic tam nie ma.”

 

„To tylko cień.”

 

Dorosły chce uspokoić dziecko. Ono może jednak usłyszeć:

 

„Nie powinienem się tak czuć.”

 

Lepiej najpierw zauważyć emocję:

 

„Widzę, że się przestraszyłeś.”

 

„Ten cień wygląda trochę dziwnie.”

 

„Rozumiem, że nie chcesz teraz zostać sam.”

 

Dopiero później można spokojnie pokazać dziecku, co naprawdę znajduje się w pokoju.

 

Sprawdźcie razem, czego dziecko się boi

Jeżeli dziecko wskazuje:

 

„Tam jest potwór!”

 

nie trzeba odpowiadać:

 

„Dobrze, wypędzimy go!”

 

To może niechcący potwierdzić, że potwór rzeczywiście istnieje.

 

Lepiej powiedzieć:

 

„Chodź, sprawdzimy razem, co tam widzisz.”

 

Włączcie delikatne światło.

 

Podejdźcie do miejsca.

 

Może się okazać, że „potworem” jest kurtka wisząca na krześle albo cień zabawki padający na ścianę.

 

Możesz powiedzieć:

 

„Zobacz. W ciemności wyglądało to inaczej, ale to twoja kurtka.”

 

W ten sposób dziecko dostaje prostą informację:

 

„Kiedy się boję, mogę sprawdzić, co się dzieje.”

 

Nie wyśmiewaj dziecięcego strachu

Dla dorosłego potwór pod łóżkiem może być zabawny.

 

Dla czterolatka — niekoniecznie.

 

Dlatego lepiej unikać:

 

„Ale wymyślasz.”

 

„Taki duży i boisz się ciemności?”

 

„Nie zachowuj się jak dzidziuś.”

 

Takie zdania mogą sprawić, że dziecko przestanie mówić o swoich lękach.

 

Nie oznacza to jednak, że strach zniknie.

 

Może po prostu zacząć przeżywać go samo.

 

Znacznie bezpieczniejszy komunikat brzmi:

 

„Możesz mi powiedzieć, kiedy czegoś się boisz.”

 

Mała lampka może być dobrym rozwiązaniem

Nie każde dziecko musi spać w całkowitej ciemności.

 

Jeśli delikatna lampka nocna pomaga mu poczuć się bezpieczniej, można z niej korzystać.

 

Nie musi oznaczać to:

 

„Potrzebujesz światła, bo w pokoju może być coś strasznego.”

 

Można po prostu powiedzieć:

 

„Zostawimy małe światło, żeby było ci przyjemniej.”

 

Warto jedynie zadbać, aby światło było spokojne i niezbyt mocne, tak aby wieczorem nadal panowała atmosfera odpoczynku.

 

Stwórz przewidywalny rytuał przed snem

Lęk często rośnie wtedy, gdy dziecko jest zmęczone i pobudzone.

Pomaga więc spokojny, powtarzalny rytuał.

 

Na przykład:

 

kąpiel → piżama → książeczka → przytulenie → krótka rozmowa → światło nocne → sen.

 

Dziecko zaczyna wiedzieć:

 

„Teraz będzie książeczka.”

 

„Potem mama albo tata mnie przytuli.”

 

„Potem zostanie mała lampka.”

 

„A rano znowu się zobaczymy.”

 

Przewidywalność daje poczucie bezpieczeństwa.

 

Pomóż dziecku odróżnić wyobraźnię od rzeczywistości

Nie trzeba walczyć z dziecięcą wyobraźnią.

 

Można ją wykorzystać.

 

Jeśli dziecko mówi:

 

„Wyobraziłem sobie potwora.”

 

możesz odpowiedzieć:

 

„Wyobraźnia potrafi tworzyć niesamowite rzeczy. Czasem piękne, a czasem trochę straszne.”

 

Potem:

 

„Ale to, że coś sobie wyobrażamy, nie oznacza, że naprawdę jest w pokoju.”

To ważna umiejętność.

 

Dziecko stopniowo zaczyna rozumieć:

 

„Mogę czuć strach, nawet jeśli nie ma prawdziwego zagrożenia.”

 

Przytulanka może dawać poczucie bezpieczeństwa

Miś, królik, koala albo inna ulubiona przytulanka może stać się częścią wieczornego rytuału.

 

Nie musi „bronić przed potworami”.

 

Może po prostu być czymś znajomym i bezpiecznym.

 

Możesz powiedzieć:

 

„Koala zostaje dziś z tobą.”

 

„Możesz ją przytulić, kiedy zrobi ci się niespokojnie.”

 

Dla małego dziecka taka stała obecność często ma większe znaczenie niż długie tłumaczenia.

 

Uważaj na straszne treści przed snem

Czasami źródło nocnego lęku pojawia się dużo wcześniej.

 

Scena z bajki.

 

Filmik obejrzany przez starsze rodzeństwo.

 

Historia opowiedziana przez inne dziecko.

 

Nawet coś, co dorosłemu wydaje się zupełnie niestraszne, może zostać przez dziecko odebrane inaczej.

 

Jeśli nagle zaczęło bać się potworów, warto spokojnie zapytać:

 

„Czy widziałeś ostatnio coś, co cię przestraszyło?”

 

Nie chodzi o prowadzenie przesłuchania. Czasami jedno zdanie dziecka pozwala zrozumieć, skąd pojawił się nowy lęk.

 

Nie rób z zasypiania testu odwagi

„Zobaczymy, czy dzisiaj dasz radę sam.”

 

„Duże dzieci już się nie boją.”

 

„Musisz być odważny.”

 

Taka presja może sprawić, że dziecko zacznie traktować własny strach jak porażkę.

 

Odwaga nie polega na tym, że nigdy się nie boimy.

 

Można powiedzieć:

 

„Można się bać i jednocześnie zrobić mały krok.”

 

Dzisiaj może nim być pozostanie przez chwilę przy przygaszonej lampce.

Za tydzień — zasypianie z uchylonymi drzwiami.

 

Później być może dziecko samo stwierdzi:

 

„Dzisiaj już nie potrzebuję światła.”

 

Czy trzeba zostać z dzieckiem, aż zaśnie?

Nie ma jednej odpowiedzi.

 

Niektórym dzieciom wystarczy przytulenie i krótka rozmowa.

 

Inne przez jakiś czas potrzebują rodzica obok.

 

Jeżeli chcesz stopniowo ograniczać swoją obecność, można robić to małymi krokami.

 

Najpierw siedzisz przy łóżku.

 

Później trochę dalej.

 

Następnie przy drzwiach.

 

Nie musi się to wydarzyć jednego wieczoru.

 

Czy warto rozmawiać o strachu w ciągu dnia?

Tak.

 

Wieczór, kiedy dziecko już się boi, nie zawsze jest najlepszym momentem na długie tłumaczenia.

 

Znacznie łatwiej rozmawiać o emocjach w ciągu dnia.

 

Możecie zastanowić się:

 

„Jak ciało pokazuje nam, że się boimy?”

 

„Co pomaga nam poczuć się bezpieczniej?”

 

„Czy każdy czasami się czegoś boi?”

 

Możecie też przeczytać historię, w której bohater sam czegoś się boi.

 

Dziecku często łatwiej rozmawiać najpierw o emocjach bohatera niż bezpośrednio o własnych.

 

Najczęstsze pytania rodziców

 

Co zrobić, gdy dziecko boi się ciemności?

Najpierw warto uznać jego emocję i spokojnie sprawdzić razem, czego się przestraszyło. Pomaga także stały rytuał przed snem, delikatne światło nocne i obecność rodzica.

 

Czy mówić dziecku, że potwory nie istnieją?

Można spokojnie wyjaśniać, że potwory są częścią wyobraźni i opowieści. Lepiej jednak nie mówić „nie ma się czego bać”, ponieważ sam strach dziecka jest prawdziwy.

 

Czy zostawiać dziecku zapaloną lampkę?

Jeśli delikatne światło pomaga dziecku poczuć się bezpieczniej, można z niego korzystać. Warto wybrać spokojną, niezbyt jasną lampkę, która nie pobudza wieczorem.

 

Co zrobić, gdy dziecko boi się potwora pod łóżkiem?

Można razem zajrzeć pod łóżko i pokazać dziecku, co naprawdę się tam znajduje. Lepiej nie organizować „polowania na potwora”, ponieważ może to sugerować, że rzeczywiście trzeba się przed czymś chronić.

 

Czy książka może pomóc dziecku oswoić strach?

Tak. Historia o bohaterze, który czegoś się boi, może być dobrym początkiem rozmowy o emocjach. Dziecku często łatwiej najpierw zauważyć strach u bohatera, a dopiero później opowiedzieć o własnym.

 

Kiedy warto przyjrzeć się lękowi bliżej?

Lęk przed ciemnością jest częsty u małych dzieci i zazwyczaj z czasem słabnie.

Warto jednak poszukać dodatkowego wsparcia, jeśli strach jest bardzo intensywny, regularnie uniemożliwia dziecku zasypianie, pojawia się również w ciągu dnia albo zaczyna mocno wpływać na codzienne funkcjonowanie.

W takiej sytuacji można porozmawiać z pediatrą lub psychologiem dziecięcym.

 

Strach nie musi zniknąć od razu

Celem nie jest przekonanie dziecka jednego wieczoru:

 

„Od dziś już się nie boisz.”

 

Dużo ważniejsze jest doświadczenie:

 

„Kiedy się boję, mogę o tym powiedzieć.”

 

„Dorosły mnie wysłucha.”

 

„Możemy razem sprawdzić, co się dzieje.”

 

„Strach może minąć.”

 

Z czasem dziecko zaczyna korzystać z tych doświadczeń coraz bardziej samodzielnie.

 

I właśnie wtedy małe:

 

„Mamo, zostań jeszcze chwilę.”

 

może pewnego dnia zmienić się w:

 

„Możesz już iść. Mam swoją przytulankę.”

 

Jeśli chcesz pomóc dziecku oswajać strach małymi krokami

W serii Dream Hugs powstała książeczka „Lisek, który bał się deszczu / The Fox Who Was Afraid of the Rain” — dwujęzyczna historia dla dzieci po polsku i angielsku o strachu, bliskości i małych krokach.

 

To dwujęzyczna książeczka po polsku i angielsku o małym lisku, który mierzy się ze swoim strachem i stopniowo odkrywa, że czasami wystarczy zrobić jeden mały krok.

 

Historia może być spokojnym początkiem rozmowy o tym, czego dziecko się boi i co pomaga mu poczuć się bezpieczniej.

 

Przeczytaj też:

 


 

© 2026 Dream Hugs Series